Ściganie czas zacząć ! :).
21 kwietnia w drugi dzień Świąt odbyła się pierwsza edycja z serii "Czasówka jakich mało" organizowana przez Grupetto Gorlice.
Trasa miała 7,8 km i 134 m przewyższenia.
Po porannej mszy i solidnym śniadaniu wybrałem się na rowerku do pobliskiej miejscowości Sękowa gdzie był start. Dojechałem szybciej niż myślałem i byłem pierwszy, pojechałem na krótki rozjazd i zacząłem mijać znajome twarze. Po powrocie na start zjechało się kilka aut i już zaczęły się zapisy.
W sumie startowało 44 osoby.
Zasady bardzo proste od 11.10 startują zawodnicy co minutę i kto szybciej dojedzie na metę w wapiennym.
Łatwo powiedzieć trudniej wykonać :) zacząłem umiarkowanie, ale już po 500 m zacząłem jechać w swoim rytmie. Byłem po dobrej rozgrzewce. Przez 7 kilometrów dawałem siebie wszystko starając się dogonić startującego przede mną zawodnika co udało mi się na mecie o kilka metrów :). Przez całą trasę (13:31 min) miałem ochotę zwymiotować ale takie są uroki czasówek :). Jednak noga kręciła fajnie i jechał mi się dobrze co pozwoliło na zdobycie 2 miejsca eksekwo z Arkiem Gubałą.
Jestem bardzo zadowolony ze startu, zimowe przygotowania nie poszły na marne :).
Fajne przepalenie nogi przed Klasykiem Beskidzkim.

2 komentarze:
Gratki! :) Trzymam kciuki! /Yogaz
Dzięki :)
Prześlij komentarz